<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kobiety &#187; Analizy</title>
	<atom:link href="http://kobiety.szejnfeld.pl/category/analizy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kobiety.szejnfeld.pl</link>
	<description>Strona poświęcona sprawom Kobiet</description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Feb 2026 22:39:35 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Przyszłość Gospodarki w Kobiecych Rękach</title>
		<link>http://kobiety.szejnfeld.pl/2025/03/17/przyszlosc-gospodarki-w-kobiecych-rekach/</link>
		<comments>http://kobiety.szejnfeld.pl/2025/03/17/przyszlosc-gospodarki-w-kobiecych-rekach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Mar 2025 12:19:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Analizy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobiety.szejnfeld.pl/?p=14175</guid>
		<description><![CDATA[Womanomics: Przyszłość Gospodarki w Kobiecych Rękach
Równość płci w biznesie to już nie tylko hasło – to rzeczywistość kształtująca globalną gospodarkę. W Polsce i Europie kobiety coraz śmielej przejmują stery zarówno w przedsiębiorczości, jak i na stanowiskach kierowniczych, jednak nadal stoją przed wieloma wyzwaniami. Trend womanomics, czyli rosnącego wpływu kobiet na gospodarkę, staje się nieodwracalnym elementem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><strong>Womanomics: Przyszłość Gospodarki w Kobiecych Rękach</strong></h3>
<p>Równość płci w biznesie to już nie tylko hasło – to rzeczywistość kształtująca globalną gospodarkę. W Polsce i Europie kobiety coraz śmielej przejmują stery zarówno w przedsiębiorczości, jak i na stanowiskach kierowniczych, jednak nadal stoją przed wieloma wyzwaniami. Trend <strong>womanomics</strong>, czyli rosnącego wpływu kobiet na gospodarkę, staje się nieodwracalnym elementem współczesnego świata biznesu. Jak wygląda obecna sytuacja i jakie zmiany czekają polski rynek?</p>
<hr />
<h3><strong>Kobiety jako liderki biznesu: liczby mówią same za siebie</strong></h3>
<p>Analiza danych wskazuje, że kobiety coraz częściej odgrywają kluczowe role w gospodarce. W Unii Europejskiej 6% kobiet prowadzi własne firmy, a w Polsce kobiety stanowią aż 32% właścicielek jednoosobowych działalności gospodarczych. To dowód na to, że przedsiębiorczość kobiet staje się ważnym filarem rynku pracy.</p>
<p>Na stanowiskach menedżerskich w Polsce kobiety stanowią 43%, co daje nam drugie miejsce w UE, zaraz po Łotwie. Również w zarządach i radach nadzorczych ich obecność rośnie – 22–27% stanowisk kierowniczych w firmach należy do kobiet, a aż 28% prezesów zarządów w Polsce to kobiety. Dla porównania, w całej UE odsetek kobiet-prezesów wynosi zaledwie 8%.</p>
<p>Jednak mimo rosnącej obecności kobiet na wysokich stanowiskach, nierówności wciąż są widoczne. Luka płacowa w UE wynosi średnio 13%, a w Polsce 4,5%, co oznacza, że kobiety nadal zarabiają mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach.</p>
<hr />
<h3><strong>„Nadchodzi Womanomics – drżyjcie faceci!” – kobiety w centrum gospodarczej zmiany</strong></h3>
<p>Podczas tegorocznego Kongresu WELCONOMY w Toruniu temat <strong>womanomics</strong> stał się przedmiotem gorącej debaty. Panel dyskusyjny „Nadchodzi Womanomics – Drżyjcie faceci!”, zorganizowany przez Senatora Adama Szejnfelda, zgromadził ekspertów z różnych sektorów gospodarki.</p>
<p>Jak zauważyła Iwona Kossmann, prezes Deni Cler Group, różnorodność w zarządach wpływa na większą innowacyjność i efektywność organizacji. Z kolei Serafina Ogończyk-Mąkowska zwróciła uwagę na fakt, że branża lotnicza, choć przez lata zdominowana przez mężczyzn, coraz bardziej otwiera się na kobiety w rolach decyzyjnych.</p>
<p>Ekspertki wskazywały także na istotną rolę edukacji. W Polsce kobiety stanowią 62,9% absolwentów studiów wyższych, a na kierunkach ekonomicznych, prawniczych i zarządzania ich udział wynosi aż 65,8%. To pokazuje, że przyszłe liderki biznesu są już na etapie kształcenia gotowe do przejęcia kluczowych ról w gospodarce.</p>
<p>Senator Adam Szejnfeld podkreślił, że dyrektywa <strong>Women on Board</strong>, mająca na celu zwiększenie obecności kobiet w zarządach firm, to krok w kierunku bardziej zrównoważonego i efektywnego modelu zarządzania. Jak zaznaczył, gospodarka bez kobiet po prostu nie istnieje – to nie kwestia parytetów, ale dobrze funkcjonujących przedsiębiorstw i innowacyjnej gospodarki.</p>
<hr />
<h3><strong>Co dalej? Wyzwania i przyszłość rynku pracy</strong></h3>
<p>Choć dane wskazują na wzrost udziału kobiet w biznesie, nadal istnieją bariery utrudniające im pełne uczestnictwo w gospodarce. Wyzwania to m.in. mentalność społeczna, brak elastycznych form zatrudnienia oraz ograniczony dostęp do stanowisk kierowniczych w sektorach technicznych i infrastrukturalnych.</p>
<p>Coraz większą rolę odgrywają programy mentoringowe i sieci wsparcia dla kobiet w biznesie. Jak podkreśliła Aleksandra Łukomska-Smulska, budowanie silnych kobiecych społeczności i inicjatywy wspierające przywództwo mogą znacząco wpłynąć na przyszłość rynku pracy.</p>
<p>Polska stoi przed dużą szansą na wykorzystanie potencjału kobiet w gospodarce. Kluczowe pytanie brzmi: czy firmy i instytucje publiczne będą gotowe na realne zmiany? Trend womanomics nabiera tempa, a jego skutki odczujemy na wielu poziomach – od zarządów firm po rynek pracy i całą gospodarkę.</p>
<h3><strong>Biznes to kobieta. I przyszłość również.</strong></h3>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobiety.szejnfeld.pl/2025/03/17/przyszlosc-gospodarki-w-kobiecych-rekach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przepisy aborcyjne Polski na tle innych krajów.</title>
		<link>http://kobiety.szejnfeld.pl/2024/04/16/przepisy-aborcyjne-polski-na-tle-innych-krajow/</link>
		<comments>http://kobiety.szejnfeld.pl/2024/04/16/przepisy-aborcyjne-polski-na-tle-innych-krajow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Apr 2024 06:19:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Analizy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobiety.szejnfeld.pl/?p=13477</guid>
		<description><![CDATA[W Polsce aborcja możliwa jest jedynie w dwóch przypadkach &#8211; gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego lub w razie zagrożenia życia lub zdrowia kobiety. Przepisy te są jednymi z bardziej restrykcyjnych wśród państw UE, gdzie od Polski bardziej konserwatywna jest jedynie Malta.
Według Center for Reproductive Rights (CRR), organizacji zajmującej się prawami człowieka, &#8220;w ciągu ostatnich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W Polsce aborcja możliwa jest jedynie w dwóch przypadkach &#8211; gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego lub w razie zagrożenia życia lub zdrowia kobiety. Przepisy te są jednymi z bardziej restrykcyjnych wśród państw UE, gdzie od Polski bardziej konserwatywna jest jedynie Malta.<br />
Według Center for Reproductive Rights (CRR), organizacji zajmującej się prawami człowieka, &#8220;w ciągu ostatnich 30 lat ponad 60 krajów i terytoriów zliberalizowało swoje przepisy dotyczące aborcji&#8221;. Jak zauważa CRR, tylko cztery państwa zaostrzyły przepisy &#8211; są to Stany Zjednoczone, Salwador, Nikaragua i Polska.<br />
Poradnictwo przed aborcją? Konstytucyjne prawo do aborcji?</p>
<p>Czytaj więcej:<br />
Źródło: Puls Medycyny</p>
<p>https://pulsmedycyny.pl/w-ciagu-ostatnich-30-lat-tylko-cztery-panstwa-zaostrzyly-przepisy-aborcyjne-w-tym-polska-1213006</p>
<p><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2024/04/aborcja.jpg"><img src="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2024/04/aborcja-300x199.jpg" alt="" title="aborcja" width="300" height="199" class="alignnone size-medium wp-image-13478" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobiety.szejnfeld.pl/2024/04/16/przepisy-aborcyjne-polski-na-tle-innych-krajow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„To co mówiło się o polskim społeczeństwie jest nieprawdą!”</title>
		<link>http://kobiety.szejnfeld.pl/2023/10/23/%e2%80%9eto-co-mowilo-sie-o-polskim-spoleczenstwie-jest-nieprawda%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://kobiety.szejnfeld.pl/2023/10/23/%e2%80%9eto-co-mowilo-sie-o-polskim-spoleczenstwie-jest-nieprawda%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Oct 2023 07:43:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Analizy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobiety.szejnfeld.pl/?p=12988</guid>
		<description><![CDATA[Martin Nowak, Tygodnik Pilski, w rozmowie z nowo wybranym senatorem Adamem Szejnfeldem.
Senator Adam Szejnfeld: To co mówiło się o polskim społeczeństwie &#8211; że jest bierne i patrzy tylko na pieniądze &#8211; jest nieprawdą!
W pilskim okręgu wyborczym do Senatu na kolejną kadencję został wybrany Adam Szejnfeld z Koalicji Obywatelskiej. Swoich konkurentów zostawił dość mocno w tyle. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Martin Nowak, Tygodnik Pilski, w rozmowie z nowo wybranym senatorem Adamem Szejnfeldem.</p>
<p>Senator Adam Szejnfeld: To co mówiło się o polskim społeczeństwie &#8211; że jest bierne i patrzy tylko na pieniądze &#8211; jest nieprawdą!</p>
<p>W pilskim okręgu wyborczym do Senatu na kolejną kadencję został wybrany Adam Szejnfeld z Koalicji Obywatelskiej. Swoich konkurentów zostawił dość mocno w tyle. Co mówi o wynikach wyborów?</p>
<p>Adam Szejnfeld znów w Senacie<br />
O ogromnym poparciu i sukcesie może mówić Adam Szejnfeld, który kolejną kadencję będzie pracować w Senacie. W okręgu wyborczym nr 88 obejmującym powiaty: chodzieski, czarnkowsko-trzcianecki, pilski, wągrowiecki i złotowski, nie miał sobie równych.</p>
<p>Adam Szejnfeld zdobył aż 49,81% poparcia, oddano na niego 105 030 głosów! Jak na jego tle wypadli inni kandydaci? Janusza Kubiak z PiS ma na swoim koncie 62 985 głosów, Józef Kołos z Konfederacji &#8211; 23 030 głosy, a Justyna Agnieszka-Przybył z Komitetu Wyborczego Nowa Demokracja &#8211; Tak &#8211; 19 817 głosów.</p>
<p>Co mogło przeważyć za zwycięstwem Adama Szejnfelda? Z pewnością spore doświadczenie w polityce, z którą związany jest od ponad 40 lat. Senator przechodził przez różne etapy i sytuacje. Zaczynał w trudnym czasie PRL-u. Przypomnijmy, że był najmłodszym internowanym działaczem NSZZ „Solidarność&#8221; z terenu ówczesnego Województwa Pilskiego.</p>
<p>12 grudnia 1981 roku został aresztowany i osadzony w areszcie Milicji Obywatelskiej w Chodzieży. Dzień później przewieziono go do Zakładu Karnego we Wronkach, gdzie usłyszał zarzut „nawoływania od obalenia siłą ustroju PRL”. Z Wronek trafił do Zakładu Karnego w Gębarzewie, gdzie spędził kolejne pół roku.</p>
<p>Adam Szejnfeld nie poddał się i po opuszczeniu więzienia nadal działał w strukturach &#8220;Solidarności&#8221;, w której przez lata pełnił wiele funkcji. To nie były łatwe lata. Pełne prześladowań, ale także nadziei na lepsze jutro.</p>
<p>- Swój czas w polityce mogę liczyć na wiele sposobów. Jeżeli chodzi o ogólną działalność polityczną to na poważnie zaczęła się ona w 1980 roku, kiedy założyłem pierwszą komisję &#8220;Solidarności&#8221; i zwołałem pierwsze zebranie. Było to 43 lata temu. W tym roku, minęły 33-lata odkąd zostałem pierwszym nowo wybranym burmistrzem w wolnej Polsce, w Szamocinie. Jeżeli zaś chodzi o politykę typowo parlamentarną, to zajmują się nią już od 26 lat &#8211; wymienia senator Adam Szejnfeld.</p>
<p>Co mówi o wynikach wyborów do Sejmu i Senatu? Otóż, nie spodziewał się żadnego innego scenariusza.</p>
<p>- To musiało tak się skończyć. Wszystko przed wyborami o tym mówiło. Na przykład gdy widziałem, jak na marsz 1 października zgłosiło się dwa i pół razy więcej ludzi niż na marsz 4 czerwca, kiedy przejazdy był darmowe, a w październiku każdy musiał zapłacić za przejazd, to był wyraźny sygnał o wielkiej mobilizacji. Poza tym, codziennie nieznani mi ludzie na ulicy dawali gesty wsparcia. Mówili, że trzymają kciuki, poklepywali po ramieniu. Takie rzeczy nie zdarzały się cztery czy osiem lat temu &#8211; mówi Adam Szejnfeld.</p>
<p>Polityk na bieżąco śledził także sondaże na temat frekwencji.</p>
<p>- Sondaże pokazywały, że im bliżej było wyborów, tym bardziej wzrastały słupki z deklaracjami o wzięciu udziału w wyborach. Wiedziałem, że to nie bierze się znikąd i musi przełożyć się na nasze zwycięstwo &#8211; podkreśla Adam Szejnfeld.</p>
<p>Frekwencja przerosła najśmielsze oczekiwania i jest największa w historii III RP. W całym kraju wynosi prawie 72%.</p>
<p>- Ludzie podzielili nasz pogląd, że te wybory są tak samo ważne jak w 1989 roku. Te wybory bez względu na to kto by je wygrał, były najważniejsze w historii od 1989 roku. Co mam na myśli? Gdyby wygrał PiS to byłaby zgoda społeczeństwa na to, żeby w Polsce wprowadzić system białoruski lub rosyjski i wyprowadzić nasz kraj z Unii Europejskiej. Wygrana opozycji oznacza z kolei to, że ludzie postawili weto i nie chcą wracać do czasów, jakie znają z okresu PRL-u, nie chcą żeby Polska upodobniała się do Rosji czy Białorusi &#8211; mówi senator. I dodaje:</p>
<p>- To co mówiło się o polskim społeczeństwie np. że jest bierne i patrzy tylko na pieniądze to jest po prostu nieprawda!</p>
<p>Senator twierdzi, że to co przez ostatnie osiem lat działo się w obozie sprawującym władze, było jak zły sen.</p>
<p>- Nie wyobrażam sobie, żeby Polska mogła dalej funkcjonować pod tymi rządami. To musiało się zmienić &#8211; mówi. I dodaje, że aż nieprawdopodobne jest to, co się działo.</p>
<p>- Wszystkie bariery i granice zostały zniesione.</p>
<p>Adam Szejnfeld dziękuje wszystkim wyborcom za głosy i wsparcie podczas tegorocznych wyborów parlamentarnych.</p>
<p>- Przede wszystkim chciałbym wyrazić radość, że tak gremialnie m.in. mieszkańcy Piły i Wielkopolski poszli na wybory. To było prawdziwe pospolite ruszenie.</p>
<p>Martin Nowak<a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2023/10/Tygodnik-Pilski1.png"><img src="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2023/10/Tygodnik-Pilski1-150x150.png" alt="" title="Tygodnik Pilski" width="150" height="150" class="aligncenter size-thumbnail wp-image-12989" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobiety.szejnfeld.pl/2023/10/23/%e2%80%9eto-co-mowilo-sie-o-polskim-spoleczenstwie-jest-nieprawda%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fakty i mity na temat energetyki wiatrowej i aktualnego opisu projektu liberalizującego 10h</title>
		<link>http://kobiety.szejnfeld.pl/2023/02/06/fakty-i-mity-na-temat-energetyki-wiatrowej-i-aktualnego-opisu-projektu-liberalizujacego-10h/</link>
		<comments>http://kobiety.szejnfeld.pl/2023/02/06/fakty-i-mity-na-temat-energetyki-wiatrowej-i-aktualnego-opisu-projektu-liberalizujacego-10h/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Feb 2023 10:23:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Analizy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobiety.szejnfeld.pl/?p=11749</guid>
		<description><![CDATA[
I. Ustawa a potrzeby i warunki
1. Czyste technologie w sektorze energetycznym i w wielu różnych zastosowaniach końcowych stały się pierwszym wyborem dla konsumentów na całym świecie. W budynkach wykorzystanie pomp ciepła do 2050 potroi się, zapewniając 42% ciepła i zużywając tylko 15% energii dotychczas wykorzystywanej do ogrzewania pomieszczeń.
2. Elektryfikacja ogrzewnictwa (nie tylko w domach jednorodzinnych) [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2023/02/og-io1.png"><img src="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2023/02/og-io1-300x157.png" alt="" title="og-io" width="300" height="157" class="aligncenter size-medium wp-image-11750" /></a></p>
<p>I. Ustawa a potrzeby i warunki</p>
<p>1. Czyste technologie w sektorze energetycznym i w wielu różnych zastosowaniach końcowych stały się pierwszym wyborem dla konsumentów na całym świecie. W budynkach wykorzystanie pomp ciepła do 2050 potroi się, zapewniając 42% ciepła i zużywając tylko 15% energii dotychczas wykorzystywanej do ogrzewania pomieszczeń.<br />
2. Elektryfikacja ogrzewnictwa (nie tylko w domach jednorodzinnych) jest jednocześnie źródłem elastyczności systemu energetycznego – ciepło można łatwo i tanio przechowywać, więc zależność OZE od pogody staje się mniejszym problemem. Dodatkowo nie można zapominać, że źródła OZE stanowią pewien spójny całościowy ekosystem i się nawzajem uzupełniają. Nie można z tego ekosystemu „wyjąć” jednej technologii (wiatr na lądzie), bo wówczas cały się zawali. Dlatego przeciwstawianie wiatru fotowoltaice nie ma sensu, bo te technologie pracują zamiennie (jak wieje, to raczej nie świeci).<br />
3. Wojna w Ukrainie, zatrzymanie dostaw węgla i gazu z Rosji i będący tego następstwem kryzys energetyczne postawiły nas w zupełnie nowej sytuacji, na którą należy reagować adekwatnie do skali zagrożenia. Jest to sytuacja nadzwyczajna i nadzwyczajna musi być na to nasza reakcja.<br />
4. Komisja Europejska, działając w powyższym duchu, przyjęła w 2022 roku dyrektywę RePower EU. Zakłada ona m.in. przyspieszenie wydawanie zgód na nowe instalacje OZE (w tym wiatr) do dwóch lat. Ścieżka z projektu rządowego to minimum 4-5 lat.<br />
5. Problemem polskich OZE jest biurokracja i brak przyłączy. Polska zajmuje drugie miejsce w Europie pod względem ilości źródeł OZE których konstrukcja jest wstrzymywana przez procedury. Tymczasem w wielu krajach – Europa, USA od roku 2022 widoczne jest przyspieszenie procesów decyzyjnych. Hiszpania planuje przyspieszone wydawanie pozwoleń na projekty fotowoltaiczne o mocy do 150 MW i nowe farmy wiatrowe do 75 MW, podczas gdy Portugalia planuje odstąpić od ocen oddziaływania na środowisko projektów fotowoltaicznych o mocy do 50 MW.<br />
6. Odległość 700m &#8211; oczywiście, to fatalny „kompromis”. Nie tylko z powodu znacznego (ok.50%) zredukowania ogólnego potencjału lokalizacyjnego dla farm wiatrowych, ale przede wszystkim dlatego, że kasuje możliwość skorzystania z istniejących już Planów Miejscowych „MPZP&#8221;, uchwalonych w latach 2010-2015, w których odległość 500 m była już uwzględniana, bo taki jest przeważnie maksymalny zasięg hałasu. W odległości 500m od turbiny odczuwalny hałas (40db) jest taki jak w pomieszczeniu, w którym pracuje lodówka.<br />
7. 700 m nikt wtedy nie brał pod uwagę i nie planował przy uchwalaniu MPZP, bo nie było takiej potrzeby (hałas nie dociera tak daleko). Tym samym, stare MPZP nie nadają się w 90% lokalizacji projektów, w nich kierowano się zasadą ochrony przed hałasem, a uchwalenie nowego MPZP, po rządami nowej ustawy, to będzie okres 3-<br />
4 lat.<br />
8. Tym samym jakiekolwiek istotne z punktu widzenia systemu moce wiatrowe pojawią się za 6-7 lat, zamiast za 2-3 lata, a do tego czasu jesteśmy zdani wyłącznie na istniejące źródła + PV, co tylko spotęguje problemy bilansowania systemu i utrzyma wysokie koszty energii.</p>
<p>II. Energetyka wiatrowa a mity z nią związane</p>
<p>1. Wiatr jest coraz bardziej stabilną formą zasilania. Nowe lądowe farmy wiatrowe działają teraz ze współczynnikiem wykorzystania mocy do 40%.<br />
2. Wiatr jest lokalnym źródłem energii. Zmniejsza import energii do Europy/Polski i ekspozycję na zmienne ceny paliw kopalnych. Gdyby ustawy 10h nie było to zachowując tempo rozwoju energetyki wiatrowej z lat 2012-2015 moglibyśmy nie importować w ogóle węgla energetycznego.<br />
3. Branża wiatrowa stale ulepsza materiały, z których korzysta. 85-90% turbiny nadaje się do recyklingu.<br />
4. Wiatr to również najtańsze źródło energii odnawialnej. Najniższa aktualnie cena energii z wiatru lądowego to około 20-29 EUR/MWh (cena z aukcji w Hiszpanii). Łatwo porównać ten koszt z kosztem energii z węgla – dziś około 600 zł/MWh. Koszt energii z farm offshore to aktualnie wg ustawy 320 zł/MWh i dużo taniej wyprodukować się jej nie da (branża liczy na sporą podwyżkę tej ceny).<br />
5. Zmniejszając obszar, na którym mogłyby powstać siłownie wiatrowe spowoduje wzrost cen energii elektrycznej, zwiększenie ilości emitowanego CO2 oraz innych substancji chemicznych, gdyż do rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną będziemy musieli utrzymać spalanie węgla, budować jednostki gazowe uzależniając się od surowców, których Polska nie posiada.<br />
6. Szacuje się, że inwestycje wiatrowe spowodują rozwój lokalnych firm zaangażowanych w przygotowanie inwestycji jego realizację oraz dostawę podstawowych komponentów. Według różnych instytucji zajmujących się energetyką wiatrową wartość przychodów polskiego sektora związanego z rozwojem energetyki wiatrowych może wynieść od 50 do 80 mld złotych w latach 2023 – 2030.<br />
7. Dalszy rozwój energetyki wiatrowej zwiększy zainteresowanie naszym krajem producentów bardziej zaawansowanych komponentów do siłowni wiatrowych, w Polsce pod Opolem niemiecka firma Enercon produkuje generatory do siłowni wiatrowych o mocy 5,5 MW sprzedawane do obu Ameryk.<br />
8. Farmy offshore są podłączane do sieci przesyłowej(PSE), turbiny na lądzie mogą być podłączone do sieci dystrybucyjnej, a energia z nich „konsumowana” lokalnie. Ponadto coraz popularniejsze są rozwiązania typu „cable pooling” gdzie do jednego punktu przyłączeniowego sieci podłącza się szereg źródeł (wiatrowych, słonecznych, biogazowych) i magazynów zapewniając niemal linową dostawę energii korzystając<br />
z niemal idealnej negatywnej korelacji słońca i wiatru w Polsce („jak wieje, to rzadko świeci słońce”). W ustawie senackiej stworzono preferencje dla takich układów. 9. Lądowe turbiny wiatrowe są szybkie w instalacji i mogą zostać zbudowane w ciągu kilku miesięcy.<br />
10. Lądowe farmy wiatrowe mają niewielki fizyczny wpływ na otaczające je obszary. Nie są uwalniane toksyny, gazy cieplarniane, a wokół turbin można uprawiać ziemię i mają one niewielki wpływ na dziką przyrodę.<br />
11. Farmy wiatrowe na lądzie są niezbędnym elementem budowy samowystarczalności energetycznej gmin i lokalnych społeczności, mogą być źródłem taniej energii (i pośrednio ciepła) dla wspólnot lokalnych oraz źródłem dochodu dla tych społeczności (opłata proponowana w projekcie senackim).<br />
12. Negatywne efekty uboczne instalacji turbin wiatrowych są ograniczone, a fantazji na temat znikania zwierząt z otoczenia turbin czy generowanego przez nie pola elektromagnetycznego nie potwierdzają żadne poważne badania. Publiczne snucie takich fantazji to działalność porównywalna z ruchem antyszczepionkowym.<br />
13. US Fish and Wildlife Service szacuje, że koty są odpowiedzialne za śmierć 2,4 miliarda ptaków każdego roku. Następnie kolizje ze szkłem budowlanym i pojazdami są odpowiedzialne za około 800 milionów zgonów. Dla porównania, każdego roku około 230 000 ptaków ginie po zderzeniu z turbiną wiatrową.</p>
<p>III. Podstawowe założenia do projektu zmiany ustawy o inwestycjach w energetyce wiatrowej (projekt senacki, przyjęty przez Senat przy poparciu senatorów całej opozycji)</p>
<p>1. Celem projektu jest zmiana przepisów ustawy z dnia 20 maja 2016 r. o inwestycjach w energetyce wiatrowej, które spowodowały, że na terenie całej Polski zdecydowanie ograniczona została możliwość budowy nowych elektrowni wiatrowych, co jest całkowicie sprzeczne z potrzebą rozwoju ekologicznych form wytwarzania energii elektrycznej. Obowiązujące przepisy w tym zakresie zamrażają realizację nowych inwestycji wiatrowych, a w odniesieniu do inwestycji już zrealizowanych skutkują wykluczeniem możliwości zabudowy mieszkaniowej terenów wokół inwestycji. Polska energetyka wiatrowa została „zamrożona” na 6 lat. W tym okresie w branży dokonała się rewolucja technologiczna – wprowadzono dużo bardziej efektywne turbiny o większej mocy (5-6 MW w miejsce 2-3 MW) jednocześnie zmniejszając ich oddziaływanie na środowisko. Co warto podkreślić przepisy obowiązującej ustawy nie tylko uniemożliwiły wznoszenie nowych elektrowni ale nawet modernizację istniejących.<br />
2. Projekt autorstwa zespołu ekspertów Instytutu Obywatelskiego i Platformy Obywatelskiej zakłada, by o odległości pomiędzy elektrownią wiatrową a ww. obiektami decydowały organy gminy uwzględniając zasięg akustycznego<br />
oddziaływania elektrowni wiatrowej z zachowaniem minimalnej odległości wyznaczonej na 500 metrów.<br />
3. Jednocześnie projekt porządkuje i upraszcza procedury uzyskiwania pozwoleń na budowę instalacji OZE wprowadzając obowiązek podjęcia, po konsultacjach społecznych specjalnej uchwały Rady Gminy w jakiej taka inwestycja miałaby powstać lecz bez konieczności uchwalania zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego uwzględniając potrzeby rozwojowe gminy wynikające z przyjętych kierunków określonych w studium uwarunkowań przestrzennych Ma to zapobiec powtarzaniu podobnej procedury konsultacji i zatwierdzania zmian skutkującej znacznym wydłużeniem okresu przygotowywania inwestycji. Aktualna sytuacja na rynku energetycznym i konieczność szybkiego uniezależnienia się od paliw kopalnych skłania do maksymalnego uproszczenia procedur z pełnym, jednak, poszanowaniem dla zdania społeczności lokalnych i zasad ładu przestrzennego oraz ochrony środowiska.<br />
4. Projekt wprowadza, w odniesieniu do nowych inwestycji w energetykę wiatrową (odnawialną) powstałych w oparciu o tę ustawę nowy podatek lokalny dla przedsiębiorstwa użytkującego taką farmę w wysokości 3% przychodów brutto z instalacji. Ten podatek ma być, w intencji wnoszących projekt, podstawowym instrumentem, który będzie stanowił o zainteresowaniu lokalnych społeczności inwestycjami OZE na ich terenie. Biorąc pod uwagę koszty produkcji energii w takich instalacjach podatek nie będzie stanowił zagrożenia dla ich rentowności, a elementem budowy synergii między rozproszoną energetyką odnawialną a samorządami.<br />
5. Szybkie uchwalenie ustawy, w ocenie wnioskodawców, zapewni w okresie od roku 2023 do 2030 nawet 10 GW mocy wiatrowej na lądzie, co pozwoli na produkcję około 30 TWh</p>
<p>Źródło: Instytut Obywatelski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobiety.szejnfeld.pl/2023/02/06/fakty-i-mity-na-temat-energetyki-wiatrowej-i-aktualnego-opisu-projektu-liberalizujacego-10h/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Analiza: „Kobiety w biznesie: stan obecny, proponowane rozwiązania”</title>
		<link>http://kobiety.szejnfeld.pl/2022/10/20/analiza-%e2%80%9ekobiety-w-biznesie-stan-obecny-proponowane-rozwiazania%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://kobiety.szejnfeld.pl/2022/10/20/analiza-%e2%80%9ekobiety-w-biznesie-stan-obecny-proponowane-rozwiazania%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Oct 2022 07:00:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Analizy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobiety.szejnfeld.pl/?p=11112</guid>
		<description><![CDATA[Mimo wielu pozytywnych zmian w sytuacji kobiet na rynku pracy, wciąż aktualne pozostają zjawiska dyskryminacji ze względu na płeć, nierówny dostęp do awansów, niski udział kobiet w zarządach czy nierówne wynagrodzenie za tę samą pracę. W analizie „Kobiety w biznesie: stan obecny, proponowane rozwiązania” Forum Odpowiedzialnego Biznesu wskazuje na obecne trendy zwiększania udziału kobiet w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Mimo wielu pozytywnych zmian w sytuacji kobiet na rynku pracy, wciąż aktualne pozostają zjawiska dyskryminacji ze względu na płeć, nierówny dostęp do awansów, niski udział kobiet w zarządach czy nierówne wynagrodzenie za tę samą pracę. W analizie „Kobiety w biznesie: stan obecny, proponowane rozwiązania” Forum Odpowiedzialnego Biznesu wskazuje na obecne trendy zwiększania udziału kobiet w biznesie oraz rozwiązania na przyszłość.</strong></p>
<p><strong>„Kobiety w biznesie: stan obecny, proponowane rozwiązania” Forum Odpowiedzialnego Biznesu – vide link: </strong></p>
<p><a href="https://odpowiedzialnybiznes.pl/wp-content/uploads/2012/12/Analiza_tematyczna_4_Kobiety_w_biznesie.pdf">https://odpowiedzialnybiznes.pl/wp-content/uploads/2012/12/Analiza_tematyczna_4_Kobiety_w_biznesie.pdf</a></p>
<p><em>Źródło: </em><a href="https://odpowiedzialnybiznes.pl/"><em>https://odpowiedzialnybiznes.pl</em></a><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2022/10/forum-Odpowiedzialnego-Binzesu1.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-11113" title="forum Odpowiedzialnego Binzesu" src="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2022/10/forum-Odpowiedzialnego-Binzesu1-300x202.png" alt="" width="300" height="202" /></a><br />
<em></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobiety.szejnfeld.pl/2022/10/20/analiza-%e2%80%9ekobiety-w-biznesie-stan-obecny-proponowane-rozwiazania%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Badanie Kondycji Gospodarstw Domowych i rynku Consumer Finance</title>
		<link>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/11/23/badanie-kondycji-gospodarstw-domowych-i-rynku-consumer-finance/</link>
		<comments>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/11/23/badanie-kondycji-gospodarstw-domowych-i-rynku-consumer-finance/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Nov 2021 08:47:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Analizy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobiety.szejnfeld.pl/?p=11042</guid>
		<description><![CDATA[Obawy inflacyjne gospodarstw domowych wystrzeliły!
Są najwyższe od ćwierćwiecza.
DR SŁAWOMIR DUDEK
IRG SGH
Badanie Kondycji Gospodarstw Domowych i rynku Consumer Finance
Prowadzone wspólnie przez
Instytuty Rozwoju Gospodarczego SGH i Związek Przedsiębiorstw Finansowych
dr Sławomir Dudek &#8211; Inflacja (1)

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;">Obawy inflacyjne gospodarstw domowych wystrzeliły!</p>
<p style="text-align: center;">Są najwyższe od ćwierćwiecza.</p>
<p style="text-align: center;">DR SŁAWOMIR DUDEK</p>
<p style="text-align: center;">IRG SGH</p>
<p style="text-align: center;">Badanie Kondycji Gospodarstw Domowych i rynku Consumer Finance</p>
<p style="text-align: center;">Prowadzone wspólnie przez</p>
<p style="text-align: center;">Instytuty Rozwoju Gospodarczego SGH i Związek Przedsiębiorstw Finansowych</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2021/11/dr-Sławomir-Dudek-Inflacja-1.docx">dr Sławomir Dudek &#8211; Inflacja (1)</a></p>
<p><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2021/11/Rozpacz-2.1.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-11043" title="Rozpacz 2." src="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2021/11/Rozpacz-2.1-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/11/23/badanie-kondycji-gospodarstw-domowych-i-rynku-consumer-finance/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Analiza dot. ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.</title>
		<link>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/09/28/analiza-dot-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-podatku-dochodowym-od-osob-fizycznych/</link>
		<comments>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/09/28/analiza-dot-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-podatku-dochodowym-od-osob-fizycznych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Sep 2021 18:39:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Analizy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobiety.szejnfeld.pl/?p=10848</guid>
		<description><![CDATA[Poniżej przedstawiam Państwu opinię o projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy nr 1532), przygotowaną przez dr. Michała Wilka z Fundacji Centrum Dokumentacji i Studiów Podatkowych w Łodzi.
M Wilk opinia o Polskim Ładzie 28 09 21

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poniżej przedstawiam Państwu opinię o projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy nr 1532), przygotowaną przez dr. Michała Wilka z Fundacji Centrum Dokumentacji i Studiów Podatkowych w Łodzi.</p>
<p><a href="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2021/10/M-Wilk-opinia-o-Polskim-Ładzie-28-09-21.pdf">M Wilk opinia o Polskim Ładzie 28 09 21</a></p>
<p><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2021/10/attorney-gdeb43a4f6_1920.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-10850" title="attorney-gdeb43a4f6_1920" src="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2021/10/attorney-gdeb43a4f6_1920-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/09/28/analiza-dot-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-podatku-dochodowym-od-osob-fizycznych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Była Polska w ruinie, będzie samorząd w ruinie</title>
		<link>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/06/21/byla-polska-w-ruinie-bedzie-samorzad-w-ruinie/</link>
		<comments>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/06/21/byla-polska-w-ruinie-bedzie-samorzad-w-ruinie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2021 07:34:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Analizy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobiety.szejnfeld.pl/?p=10631</guid>
		<description><![CDATA[Z Pawłem Kubickim, socjologiem miasta, rozmawia Jarosław Makowski
Jarosław Makowski: Pandemia towarzyszy nam od ponad roku. Zmieniła w zasadzie każdy element naszej codzienności: pracę, przyzwyczajenia, styl życia, kulturę, rekreację. Nie oszczędziła też polityki. Do jakiego stopnia Twoim zdaniem pandemia przeorała nasz sposób myślenia o mieście?
Paweł Kubicki: Dziś jeszcze nie wiemy, jak długo potrwa pandemia i jakie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z Pawłem Kubickim, socjologiem miasta, rozmawia Jarosław Makowski</p>
<p><strong>Jarosław Makowski: Pandemia towarzyszy nam od ponad roku. Zmieniła w zasadzie każdy element naszej codzienności: pracę, przyzwyczajenia, styl życia, kulturę, rekreację. Nie oszczędziła też polityki. Do jakiego stopnia Twoim zdaniem pandemia przeorała nasz sposób myślenia o mieście?</strong></p>
<p>Paweł Kubicki: Dziś jeszcze nie wiemy, jak długo potrwa pandemia i jakie będą jej ostateczne konsekwencje, także dla polityk miejskich. Na pewno obserwujemy już, że odpowiedzią na pandemie jest wzmacnianie odporności miasta i jakości życia w mieście. Wiedzy tej dostarcza nam także działalność ruchów miejskich. Chodzi o miasto przyjazne dla ludzi. Miasta się uodpornią i przetrwają różnego rodzaju zagrożenia i kryzysy, pod warunkiem że będą przyjazne dla mieszkańców, oni zaś będą się ze swoim miastem silnie identyfikować. W przeciwnym razie ludzie zaczną uciekać bez większego żalu i sentymentów.</p>
<p>Prawidłowość tę świetnie widać na przykładzie Nowego Jorku. Wyludniał się, ponieważ przed pandemią trudno się tam żyło i bardzo drogo. Jak wiele innych miast przekształcił się w „parking dla pieniędzy”. Nieruchomości i przestrzeń miejska w metropoliach stały się przedmiotem spekulacji, dlatego część osób, które mają taką możliwość, będzie wyjeżdżać. Z drugiej strony widać, że ludzie potrzebują miasta. Kraków mimo braku turystów i studentów odżył po pandemii, na ulicach i we wszelkiego rodzaju lokalach gastronomicznych kłębią się tłumy. Mieszkańcy miasta potrzebują przestrzeni do socjalizacji, dlatego tak ważną rolę odgrywają przestrzenie publiczne. Widać to zwłaszcza w parkach czy innych przestrzeniach rekreacyjnych – tam dziś kwitnie życie społeczne. Dlatego kluczowe jest podnoszenie jakości życia w mieście, projektowanie dobrych przestrzeni publicznych. Jeśli tego zabraknie, ludzie będą opuszczali miasta.</p>
<p>Nowymi politykami miejskimi odpowiedziały na pandemię Barcelona i Paryż. Barcelona jeszcze przed pandemią zaczęła uskuteczniać działania, które znacznie wzmocniły odporność miasta. W tak zwanych superilles (superkwartałach) ogranicza się ruch samochodowy, a na odzyskanych ulicach tworzy się przestrzenie publiczne i place. Sprzyjają one wzmacnianiu więzi sąsiedzkich i tożsamości lokalnych. W czasie pandemii bliskie relacje sąsiedzkie okazały się najlepszym zabezpieczeniem w sytuacji, gdy przestają działać lub działają w ograniczonym zakresie usługi publiczne, a Hiszpanii lockdown był przecież długi i restrykcyjny. Pierwsze eksperymentalne superilles sprawdziły się wówczas tak dobrze, że zdecydowano się przearanżować w ten sposób niemal całe śródmieście.</p>
<p>W podobnym kierunku idzie paryska koncepcja „miasta piętnastominutowego”. Zakłada ona, że miasto powinno być tak zaprojektowane, aby większość codziennych spraw załatwiać w najbliższej okolicy, nieprzekraczającej piętnastu minut podróży. Większość wdrażanych dzisiaj polityk miejskich kładzie akcent na dwie zasadnicze kwestie: jakość życia i więzi sąsiedzkie. Pandemia pokazała, że dla miast są one najlepszą „szczepionką” wywołującą odpowiedniość, a ich deficyt prostą drogą prowadzi do miejskiego kryzysu.</p>
<p><strong>Churchill miał powiedzieć, że nie można sobie pozwolić na to, by nie wykorzystać kryzysu. Pandemia to dramat, ale też szansa na przyspieszenie pewnych zmian. Rok temu, w sierpniu, byłem w Mediolanie. Pod wpływem pandemii miasto szybko się zmieniało. Na jednej z głównych ulic samochodowych – Corso Buenos Aires – poszerzono chodniki dla pieszych, a potem stworzono drogi rowerowe. W jakim stopniu pandemia przyspieszy proces budowania na przykład miasta piętnastominutowego?</strong></p>
<p>Dostaliśmy ogromną szansę na zmianę myślenia o mieście w kierunku przede wszystkim wspólnoty ludzi, a nie firmy generującej zyski. O tym mówiono już na długo przed pandemią, ale pandemia wymusiła działania. Wszystko zależy jednak od determinacji i odwagi włodarzy miast przy wprowadzaniu nowych polityk miejskich. Burmistrzyni Barcelony wywodzi się z ruchów miejskich i tamtejsze polityki zaczęto realizować jeszcze przed pandemią. W Krakowie na początku pandemii wprowadzono Krakowską Tarczę dla Mobilności – polega na odzyskiwaniu ulic dla pieszych i rowerzystów. W skali Polski było to najodważniejsze działanie, choć w porównaniu do Paryża i Barcelony miało znaczenie raczej symboliczne, a i tak wywołało ogromne protesty, co de facto zablokowało dalsze zmiany.</p>
<p><strong>Dlaczego pomysł nie spodobał się mieszkańcom?</strong></p>
<p>Przede wszystkim polskie miasta są mocno rozlane na skutek chaotycznej rozbudowy w ostatnich dekadach. Wielu mieszkańców miast na co dzień korzysta więc z samochodów – nie dlatego, że bardzo je lubią, ale z konieczności, gdyż wielu deweloperskich osiedli „pośrodku niczego” nie obsługuje komunikacja miejska.</p>
<p>Z drugiej strony wyraźnie rośnie liczba mieszkańców popierających progresywne zmiany. Niedawno opublikowany sondaż wskazuje, że dwie trzecie mieszkańców Warszawy chce zwężenia i zazielenienia Alei Jerozolimskich. Takie zmiany są nieuniknione. Albo zaczniemy wdrażać je teraz i miasta będą zyskiwać innowacyjne przewagi, albo wygra doraźny koniunkturalizm, który zostawi nasze miasta poza głównym nurtem zmian.</p>
<p>Trudno dziś formułować daleko idące wnioski dotyczące skutków pandemii, ale spójrzmy, jak radykalnie zmienia się podejście do latania samolotami. Jeszcze przed pandemią dało się zauważyć flygskam, co po szwedzku oznacza „wstyd przed lataniem”. Wiadomo, że podróże lotnicze są najmniej ekologiczne, mimo to w ostatnich dekadach przeżywaliśmy prawdziwy boom na tanie linie lotnicze. W niektórych krajach wykorzystano pandemię do ograniczania zbędnych podróży lotniczych. Francja zakazała krajowych podróży samolotowych, jeśli pokrywają się z dogodnymi połączeniami kolejowymi. Fińska reprezentacja narodowa na mecze Euro do Petersburga jeździ pociągiem. Pandemia bardzo mocno uderzyła w ruch lotniczy, a w dodatku pokazała, że możliwa jest rezygnacja z tego środka transportu na rzecz pociągów. Kolej przeżywa w całej Europie prawdziwy renesans.</p>
<p><strong>Jedną z kluczowych kategorii, które pojawiły się w kontekście pandemii, jest budowanie odporności. Przyjazne miasto jest również miastem odpornym na kryzysy – czy to pandemiczne, czy klimatyczne. Czy dostrzegasz już ten element budowania odporności także w polskich strategiach miejskich?</strong></p>
<p>Jakieś dwa, trzy lata przed pandemią polskie miasta kończyły opracowywać swoje strategie do 2030 roku. Z tego, co pamiętam, żadnej nie budowano wokół idei „miasta odpornego”. Miałem okazję uczestniczyć w konferencji, która podsumowywała pracę nad strategią Krakowa. Przez wszystkie przypadki odmieniono w niej ideę smart city, lecz ani razu nie odwołano się do idei miasta odpornego. A był to czas Brexitu i wojny na Ukrainie – istotnych zmian geopolitycznych wpływających także na Kraków. Poza zmianami klimatycznymi miasta są narażone na problemy wynikające z zawirowań geopolitycznych. Do niedawna żadne polskie miasto oprócz Gdańska nie miało własnej polityki migracyjnej, mimo że Polska od kilku lat przoduje w całej Unii Europejskiej pod względem liczby pozwoleń na pracę wydawanych przybyszom spoza UE. W Krakowie i Poznaniu już co dziesiąty pracownik jest obcokrajowcem.</p>
<p><strong>W Katowicach mamy biuro do spraw Ukraińców.</strong></p>
<p>Jak w każdym większym mieście. Biuro do spraw obcokrajowców nie jest jeszcze polityką miejską, która podchodzi do problemu kompleksowo.</p>
<p>Już Benjamin Barber w swojej słynnej książce Gdyby burmistrzowie rządzili światem wskazał, że państwo narodowe ma zupełnie inne cele i kieruje się zupełnie inną logiką niż miasta. Kryzys klimatyczny uderza przede wszystkim w miasta. Rozmawiamy w trakcie fali upałów w miastach, a przez długie lata dominowała „betonoza”. Mimo że tak wiele już na jej temat powiedziano i napisano, na placach miejskich wciąż pod pretekstem „rewitalizacji” wycina się wszystkie drzewa i leje beton. To niestety pokazuje, jak te miasta „dostosowują się” do zmian klimatycznych – kluczowych wyzwań przyszłości.</p>
<p><strong>Czy także ruchy miejskie zaczynają zajmować się tym tematem? Do tej pory w Polsce były forpocztą zmian, które potem wprowadzali włodarze. Badałeś ten proces i poniekąd byłeś jego uczestnikiem. Czy dostrzegasz wśród ruchów miejskich akcentowanie kwestii odpornościowych?</strong></p>
<p>W tym momencie jest to jeden z czołowych wątków, jakie podnoszą ruchy miejskie. Na ostatnim Kongresie Ruchów Miejskich, w 2019 roku w Ostródzie i Iławie, uchwalono specjalną tezę klimatyczną uzupełniającą dotychczasowe 15 Tez Miejskich. Ruchy miejskie muszą zresztą poszukiwać nowej narracji, ponieważ kwestie, które podnosiły kilkanaście lat temu, wówczas rewolucyjne, na przykład dotyczące smogu, dziś są elementem polityk samorządowych. Pamiętam, jak około 2012 roku w Krakowie po raz pierwszy zaczęto publicznie mówić o smogu. Niemal wszyscy decydenci lekceważyli ten problem, a dzisiaj walkę ze smogiem mają wypisaną na sztandarach. Od ruchów miejskich wyszły inicjatywy dotyczące parków, budowy dróg rowerowych. Ruchy miejskie muszą szukać nowych narracji, aby odróżnić się od zawodowych polityków, którzy przejęli ich postulaty. Obecnie ruchy miejskie kładą akcent na dostosowanie miast do zmian klimatycznych, co nie dziwi z uwagi na specyfikę tej aktywności. Sporo osób działających w ruchach miejskich jest silnie związanych z kwestiami ekologicznymi, więc dysponują atutem w postaci wierności narracyjnej – ludzie ci są bardziej wiarygodni niż zawodowi politycy, którzy kwestie klimatyczne długo lekceważyli.</p>
<p>Wpływ zmian klimatycznych na miasta będzie zresztą jednym z kluczowych wątków wyznaczających polityczną agendę. Widać, jak dynamicznie rozwijają się nowe ruchy społeczne, które w centrum zainteresowania stawiają kwestie ekologiczne, dla młodych kluczowe: Młodzieżowy Strajk Klimatyczny, Extinction Rebellion. To także wymusza na ruchach miejskich nowe działania, gdyż dotychczasowe młodszym pokoleniom kojarzą się z realizacją mieszczańskiego status quo. Oni są bardziej radykalni, a ruchy miejskie – bardziej stabilne i mieszczańskie. Ich trzon tworzą obecni czterdziestolatkowie. Dla młodych ludzi to jest takie…</p>
<p><strong>…dziaderskie.</strong></p>
<p>Aż tak to nie, ale pewnie zbyt mieszczańskie, zachowawcze. Młode pokolenie chce radykalnych zmian, co zresztą dobitnie pokazało w trakcie jesiennych demonstracji. Młodzieżowy Strajk Klimatyczny czy Extinction Rebellion nadają z nimi na tych samych falach, tam działają głównie dwudziestolatkowie i nastolatkowie. Dla nich to jest doświadczenie pokoleniowe.</p>
<p><strong>Chciałbym teraz porozmawiać o politycznym zaangażowaniu ruchów miejskich i postawić następującą tezę: o ile ruchy potrafiły mobilizować do zmian, o tyle nie potrafiły przekuć tego sukcesu w projekt polityczny.</strong></p>
<p>Nie do końca tak jest. Mówiąc metaforycznie, ruchy miejskie ukształtowały dyskurs publiczny w miastach, wygrały „bitwę o miasto” na poziomie języka, ale nie przy urnach wyborczych. Tam nie mogły wygrać z kilku powodów. Po pierwsze, metoda D’Hondta sprzyja dużym partiom politycznym. Po drugie, kampanię wyborczą aktywiści i aktywistki robią po godzinach pracy i za własne pieniądze, natomiast urzędujący prezydenci czy partie polityczne mają ogromne publiczne środki i zawodowy personel obsługujący kampanie wyborcze. Po trzecie, ostatnie wybory samorządowe w dużej mierze zdominował ogólnopolski konflikt polityczny i kwestie miejskie zeszły na dalszy plan. Potencjalnym wyborcom ruchów miejskich zależało przede wszystkim na tym, aby ich miasta nie trafiły w ręce niedemokratycznych sił.</p>
<p>Natomiast jeśli polityczność rozpatrujemy też w kategoriach zdolności do kreowania dyskursu publicznego, zdolności do wpływania na inne podmioty, to ruchy miejskie stały się ważnym projektem politycznym. Kwestia smogu jest tutaj świetnym przykładem. W pewnym sensie, oczywiście przy zachowaniu wszelkich proporcji, można tę sytuację porównać do statusu Kościoła katolickiego w Polsce. Ta instytucja nie ma żadnego formalnego przedstawiciela…</p>
<p><strong>…w parlamencie ani samorządzie&#8230;</strong></p>
<p>… ale ma ogromny wpływ na kształtowanie polityk publicznych, ponieważ kontroluje dyskurs publiczny w Polsce. Oczywiście ruchy miejskie działają na znacznie mniejszą skalę, ale jak widać nie trzeba mieć swoich radnych, aby wpływać na lokalną politykę. Po zmianach zachodzących w miastach w ostatniej dekadzie wyraźnie widać, jak wiele postulatów ruchów miejskich zrealizowano, mimo że generalnie ruchy te nie miały formalnej władzy w miastach.</p>
<p><strong>Czy to jest siła ruchów miejskich, czy szerszy trend, o charakterze globalnym? Przecież budżet obywatelski zaczął się w Porto Alegre, a dziś rozpisuje go niemal każda gmina w Polsce.</strong></p>
<p>Zgadzam się, że to jest trend, tylko że dzięki ruchom miejskim te społeczne innowacje szybciej zagościły na naszym podwórku. Gdyby nie ruchy miejskie, pewnie do dziś nie mielibyśmy w żadnym mieście polityki antysmogowej, rozwiniętej sieci dróg rowerowych, rozbudowanych parków itd. Dobrze zresztą pamiętam debaty sprzed dekady: wówczas samorządowcy gremialnie podważali sens wdrażania budżetu obywatelskiego, a dziś są jego orędownikami. Z drugiej strony pokazuje to, że samorządowcy potrafią się uczyć i czerpać inspiracje od swoich konkurentów. Nie traktują ich jak wrogów, inaczej niż politycy ogólnokrajowi, którzy zamykają się w plemiennym konflikcie.</p>
<p>Ruchy miejskie przesuwały więc potencjometr zmiany, a samorządowy to wykorzystali, co znajduje zresztą potwierdzenie w badaniach. Przykładowo ostanie badania Eurobarometru dotyczące jakości życia w miastach europejskich wskazują, że największa zmiana na plus w ostatnich pięciu latach dokonała się właśnie w polskich miastach. Co szczególnie charakterystyczne, Gdańsk według jego mieszkańców uplasował się na czwartej pozycji wśród europejskich miast najlepszych do życia, tuż za Sztokholmem, Zurychem i Kopenhagą. Na przeciwległym biegunie utknęły miasta, które wciąż preferują polityki technokratyczne i prosamochodowe.</p>
<p><strong>Paryż jest najlepszym przykładem oddawania przestrzeni pieszym, nawet na Champs-Élysées, od lat opanowanych przez auta. Wprowadza zieleń.</strong></p>
<p>Mieliśmy duże szczęście, że nadeszła silna fala pokoleniowa ruchów miejskich i przyspieszyła nieuchronne zmiany. Dzięki temu nasze miasta są dzisiaj… no, może nie w awangardzie progresywny zmian, ale jednak nie zostają w tyle. Trendy, o których rozmawiamy, są nieuchronne, i dobrze, że pewne siły w miastach starają się wymuszać progresywne zmiany już teraz, bo wcześniej czy później i tak będziemy musieli je wdrożyć. Jako anegdotę można w tym kontekście przypomnieć historię warszawskiej kanalizacji. Kiedy przystępowano do jej budowy, proces ten opisywano jako „Narzędzie Judaizmu i Szarlaneryi […] w celu wytępienia ludności słowiańskiej na Wisłą”. W XIX wieku miasta przechodziły głęboką transformację, dostosowywały się do epoki nowoczesnej, co wzbudzało istotne lęki i niepokoje. Dziś też jesteśmy w okresie wielkiej transformacji i albo okopiemy się na tradycjonalistycznych pozycjach na dalekich peryferiach, albo będziemy w awangardzie zmian. Wystarczy uruchomić wyobraźnię i pomyśleć, co by było, gdyby kanalizacji w Warszawie nie zbudowano. Dedykuję tę anegdotę wszystkim entuzjastom polityki prosamochodowej i wyznawcom wiary, że beton jest nieodłącznym elementem miejskiego krajobrazu.</p>
<p>Na szczęście samorządy miejskie potrafią się uczyć i współpracować z różnymi środowiskami, choć często kieruje nimi zwykły pragmatyzm, bo bez narracji ruchów miejskich nie da się dziś wygrać wyborów w miastach. Nawet jeśli jest to koniunkturalizm, finalnie zyskują mieszkańcy.</p>
<p><strong>Katowice są dobrym przykładem, bo jesteśmy pierwszym miastem, które powoła komisję klimatu w ramach komisji stałych. Byłem inicjatorem tego pomysłu, przekonałem prezydenta i całą Radę. Co więcej, PiS również zagłosował za tą komisją. W samorządzie plemienność jest dużo bardziej wyciszona. Dlaczego jednak hegemonia dyskursu ruchów miejskich nie przekłada się na hegemonię polityczną? Przecież uczył nas Gramsci, że ten, kto ma hegemonię kulturową czy dyskursywną, powinien mieć też hegemonię polityczną.</strong></p>
<p>Uwarunkowane jest to kilkoma czynnikami. Po raz ostatni ruchy miejskie miały szansę zyskać zaczną reprezentację w radach miejskich w wyborach 2014 roku – na finiszu polskiej wersji „końca historii”, wiary w demokrację liberalną i rozwój pragmatycznych mieszczańskich wartości, koncentrowania się na lokalnych sprawach wyznaczanych „narracją konkretną”. Później historia przyspieszyła i w centrum dyskursu znów są Wielkie Narracje, a miejskość zeszła na dalszy plan. W wyborach 2014 roku, mimo że ruchy miejskie były jeszcze stosunkowo słabo zorganizowane i mało rozpoznawalne, odniosły wiele niespodziewanych, wręcz sensacyjnych sukcesów. W kolejnych wyborach, w 2018 roku, które przedstawiano jako kluczowe dla Polski starcie dwóch sił, zabrakło miejsca dla innych sił politycznych. Wielu potencjalnych wyborców ruchów miejskich głosowało przede wszystkim tak, aby nie oddać swoich miast w ręce PiS.</p>
<p>Ponadto wybory samorządowe, wcześniej przez ogólnopolskie partie traktowane…</p>
<p><strong>…co tu dużo kryć: po macoszemu…</strong></p>
<p>…po macoszemu, od 2018 roku zyskały na znaczeniu i w związku z tym partie polityczne przeznaczają na nie większe zasoby. Zwróć uwagę, co się stało w Rzeszowie. Stoczono tam wielką bitwę między dwoma blokami i cały czas mówiono nie o Rzeszowie, lecz o polityce ogólnokrajowej. W trakcie kampanii samorządowej partie uruchamiają ogromne środki: finansowe, medialne, kadrowe itp., w związku z czym ruchy miejskie i inne oddolne inicjatywy startują w bardzo nierównej konkurencji. O ile na co dzień mają dostęp do mediów lokalnych, bo są ciekawymi rozmówcami, w okresie kampanii wyborczej właściwie stamtąd znikają. W kampanii wyborczej dominują medialnie dwa bloki polityczne. Dodatkowo dla urzędującego prezydenta (często formalnie bezpartyjnego) rok wyborczy jest rokiem kampanii wyborczej, a pracują na nią cały urząd i spółki zależne.</p>
<p>Jeśli zbierzemy te wszystkie fakty, okaże się, że w wyborach 2018 roku ruchy miejskie i tak osiągnęły bardzo dobry wynik, często lokowały się na trzeciej pozycji. Co charakterystyczne, dobrze poszło im przeważnie w miastach małych i średnich, trochę poza radarem ogólnopolskich mediów i polityków. Te miasta nie były zakładnikiem dużej polityki i siły się wyrównywały. Niestety, w następnych wyborach szanse ruchów miejskich jeszcze zmaleją, gdyż nie sprzyja im kalendarz wyborczy. Najbliższe wybory samorządowe odbędą się w tym samym czasie, co wybory parlamentarne, czyli jesienią 2023 roku, kto wie, czy nie w tym samym miesiącu. Chyba że zostaną rozpisane przedterminowe wybory parlamentarne… Przy takiej polaryzacji jak dziś polityka ogólnopolska całkowicie zdominuję problematykę wyborów samorządowych i ruchom miejskim będzie skrajnie trudno przebić się ze swoimi postulatami do dyskursu publicznego.</p>
<p><strong>Siłę ruchów rozbraja też zaproszenie ich do współrządzenia miastem, mimo że uważam to posunięcie za słuszne i korzystne dla miast.</strong></p>
<p>Jeśli odbywa się na partnerskich zasadach i nie jest wykorzystywane tylko do ocieplenia wizerunku, jest to bardzo dobry kierunek. Akurat ruchy miejskie mogą wiele powiedzieć na temat wpływu ordynacji D’Hondta na lokalną politykę. Czasem nawet wynik 10 procent nie dawał żadnego mandatu, o czym przekonał się ruch My-Poznaniacy w 2010 roku. Aby realizować swoje postulaty, trzeba się zatem włączać w procesy współrządzenia miastem, i coraz więcej samorządów na taką współpracę się otwiera. To jednak złożony problem i sytuacja różnie wygląda w zależności od konkretnego miasta. Wiele zależy od historii współpracy lub konfliktów na linii ruchy miejskie–lokalne władze.</p>
<p><strong>Przyglądając się ludziom z ruchów, mam wrażenie, że tworzą oni miejskie think tanki w znaczeniu poczucia elitarności: oto zebrali się mądrale i będą mówić, jak się tworzy nowoczesne miasto.</strong></p>
<p>Masz trochę racji, że ruchy miejskie mają charakter elitarny. Przez lata aktywiści i aktywistki wypracowali sobie pozycję ekspertów. Dodatkowo ruchy miejskie nie są masowe, na co dzień działa w nich niewiele osób. Większa mobilizacja dotyczy tylko konkretnych akcji: protestów, happeningów itp.</p>
<p>Osobnym problemem są kandydaci, którzy w ogóle chcą startować w wyborach. Niestety, brutalizacja polskiej polityki zniechęca do angażowania się nawet w jej lokalny odłam. Wielu społeczników zaangażowanych w sprawy społeczne ma wypracowaną pozycję zawodową i społeczną, więc nie chcą niszczyć swojej kariery, nazwiska, narażać się na hejt. Krok w kierunku polityki może się zakończyć katastrofą życia zawodowego, ale też rodzinnego. Brutalizacja polityki, a właściwie szukanie „haków” na kandydatów, powoduje, że sporo osób angażujących się w sprawy społeczne, wspierających ruchy miejskie czy inne organizacje oddolne, odmawia startu w wyborach samorządowych. Moim zdaniem to poważny problem dla lokalnej demokracji, bo na polu walki zostają zawodowi politycy lub ci, co nie mają już nic do stracenia.</p>
<p><strong>Doświadczenie pandemii pokazało nie tylko, że musimy budować odporność, ale też że samorządy dużo lepiej radzą sobie z nieprzewidywalną i niepewną rzeczywistością. Krótko mówiąc, samorządowe instytucje działają szybciej, sprawniej, skuteczniej. Tak jest ze szczepieniami, a także na przykład edukacją. Kiedy samorządowcy ostrzegali rząd, że wysłanie dzieci do szkoły we wrześniu 2020 roku było absolutnie kuriozalnym pomysłem, i proponowali, by rozpocząć od nauczania hybrydowego, rząd na to nie przystał. Kto Twoim zdaniem lepiej radzi sobie z kryzysami i budowaniem odporności: samorządy czy państwo scentralizowane?</strong></p>
<p>Samorząd rzeczywiście jest jednym z naszych największych sukcesów w ostatnim trzydziestoleciu. Potwierdzają to badania: z roku na rok zaufanie do samorządów rośnie. To akurat napawa optymizmem, gdyż pokazuje, że polska demokracja ma silne fundamenty. Samorządy są sprawniejsze, bo są po prostu bliżej ludzi, więc lepiej diagnozują problemy. Świetnie to pokazała sytuacja w miastach przygranicznych w czasie lockdownu. Cieszyn czy Zgorzelec zostały najmocniej dotknięte zamykaniem granic. Po akcesji do UE te miasta silnie zintegrowały się z sąsiadami po drugiej stronie granicy i nagle gdzieś w Warszawie ktoś podjął decyzję o rozdzieleniu siekierą bliźniąt syjamskich. To oczywiste, że samorządy lepiej reagowały, bo dużo lepiej znają lokalną specyfikę. Przy okazji wzrosło zaufanie do nich. Z drugiej strony to samorządy, zwłaszcza ich budżety, poniosły realne koszty pandemii i, co gorsza, sądząc po dotychczasowych działaniach aktualnego rządu wobec samorządów, zwłaszcza miejskich, na specjalną pomoc nie ma co liczyć. Sytuacja finansowa miast jest naprawdę trudna, samorządy na różne sposoby pomagały swoim mieszkańcom i podmiotom działającym na ich terenie, co znacznie uszczupliło wpływy budżetowe.</p>
<p><strong>Na przykład znosiły koncesje na alkohol, tak jak my w Katowicach.</strong></p>
<p>Wdrażano szereg różnych działań, żeby odciążyć lokalnych przedsiębiorców, ale kosztem dochodu do własnego budżetu. Do tego wprowadzane od lat zmiany fiskalne mocno uderzają w budżety samorządowe. W okresie odbudowy po pandemii w niektórych rejonach może spaść jakość usług, na przykład komunikacji publicznej, już mocno dotkniętej przez spadek liczby pasażerów. W przedpandemicznym Krakowie jej najlepszymi klientami byli studenci, około stu osiemdziesięciu tysięcy regularnych użytkowników. Na rok wymiotło ich z miasta. W ostatnich latach komunikacja publiczna zyskiwała nowych pasażerów, Polacy coraz bardziej do niej się przekonywali, nastała wręcz moda na jeżdżenie komunikacją publiczną. Obawiam się, że po tych stratach wielu się zniechęci. Miejmy nadzieję, że samorządy szybko odbudują się po pandemii.</p>
<p><strong>Jestem pesymistą. Nowy Ład uderza w samorządy oraz ich infrastrukturę, którą dostarczają swoim mieszkańcom, począwszy od domów kultury, bibliotek, domów młodzieży. Po porażce w Rzeszowie PiS ma dwie możliwości: albo potraktować samorządy po partnersku i usiąść z nimi do stołu, chociażby dla omówienia Krajowego Planu Odbudowy, albo samorządy anihilować. Znając mentalność PiS-u, myślę, że wygra to drugie rozwiązanie. Filozofia będzie taka: więcej usług, mniej pieniędzy; samorząd jest blisko, więc mieszkańcy będą szli do radnych, prezydenta, burmistrza, ale zabraknie narzędzi, by spełniać ich oczekiwania. Sprytny sposób na zarżnięcie Polski samorządowej.</strong></p>
<p>Nie chciałbym być złym prorokiem, ale tak to może wyglądać, a miejscami już wygląda. Była już „Polska w ruinie”, mogą też być „samorządy w ruinie”. Po pandemii może brakować pieniędzy na bieżące utrzymanie infrastruktury. Inna sprawa, że w wielu przypadkach inwestycje infrastrukturalne były przeskalowane. Stosunkowo łatwo pozyskiwane środki unijne sprzyjały budowaniu „białych słoni”, czyli obiektów mało przydatnych, za to drogich w utrzymaniu. Na tej podstawie łatwo zbudować narrację o „samorządzie w ruinie”, bo coś się zacznie sypać, a nie będzie pieniędzy na bieżące remonty. Taka narracja już raz się sprawdziła. Mimo że kilkanaście lat członkostwa Polski w UE zaowocowało największym rozkwitem infrastrukturalnym kraju w całej jego historii, sporo osób uwierzyło, że „Polska jest w ruinie”.</p>
<p><strong>Masz już przykład „samorządu w ruinie”?</strong></p>
<p>Aktualna debata dotycząca koszenia trawników w miastach. Niby banalna rzecz, ale warto jej się przyjrzeć. W niektórych miastach podjęto decyzję, by nie kosić trawy, co ma uzasadnienie w opisywanym wcześniej podnoszeniu odporności miast na zmiany klimatyczne. Może poza dokuczliwością dla alergików wysoka trawa w mieście ma same plusy, szczególnie w kontekście zmian klimatycznych, jednak w niektórych lokalnych mediach już pojawiły się komentarze na temat „zapuszczania” miasta. Zwroty typu „trawa porastająca miejski bruk” czy „chwasty po kolana” idealnie pasują do narracji o upadku miast. Zapewne obawa przed czarnym PR-em sprawiła, że znowu zaczęto kosić trawę do gołej ziemi, co w żaden sposób nie przyczynia się do wzmacniania odporności miast.</p>
<p><strong>Może oprócz budowy odporności miast samorządy i ruchy miejskie mógłby połączyć siły na rzecz miejskiej edukacji?</strong></p>
<p>Wszystko zależy od wzajemnego zaufania. Niestety, ale nieraz się zdarzyło, że samorządy lokalne, odwołując się do proekologicznych i proobywatelskich idei, wspierały deweloperów prowadzących gospodarkę rabunkową, niszczących tereny zielone i generujących konflikty lokalne. Najlepszą wartość edukacyjną mają dobre praktyki, kiedy za podnoszonymi postulatami idą konkretne rozwiązania wzmacniające miejską wspólnotę. W tej dziedzinie piłka jest po stronie samorządu.</p>
<p><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2021/06/wywiad_kubicki_1.jpeg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-10632" title="wywiad_kubicki_1" src="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2021/06/wywiad_kubicki_1-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
<p><strong>Dr hab. Paweł Kubicki</strong>, profesor UJ, jest socjologiem i antropologiem kultury. Pracuje w Instytucie Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w badaniu miast i ruchów miejskich. Pracował w wielu międzynarodowych zespołach badawczych poświęconych problematyce miejskiej.</p>
<p>żródło: Instytut Obywatelski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/06/21/byla-polska-w-ruinie-bedzie-samorzad-w-ruinie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Postpandemiczne wyzwania gospodarcze dla Polski</title>
		<link>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/02/22/postpandemiczne-wyzwania-gospodarcze-dla-polski/</link>
		<comments>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/02/22/postpandemiczne-wyzwania-gospodarcze-dla-polski/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2021 11:02:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Analizy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobiety.szejnfeld.pl/?p=10282</guid>
		<description><![CDATA[Gospodarka Polski znajduje się w szczególnym momencie. Po mrocznym minionym roku perspektywa wyjścia z pandemii daje nadzieje, ale jednocześnie każe zadawać pytania o kształt postpandemicznej Europy. Jak pisał niedawno dla Instytutu Obywatelskiego Piotr Buras[1], otwiera się nowy rozdział – Europejski Zielony Ład, Fundusz Odbudowy, wspólny europejski dług – wszystkie one będą kształtować Unię inną od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2021/02/jaka-przyszlosci-12001.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-10281" title="jaka-przyszlosci-1200" src="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2021/02/jaka-przyszlosci-12001-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a>Gospodarka Polski znajduje się w szczególnym momencie. Po mrocznym minionym roku perspektywa wyjścia z pandemii daje nadzieje, ale jednocześnie każe zadawać pytania o kształt postpandemicznej Europy. Jak pisał niedawno dla Instytutu Obywatelskiego Piotr Buras</strong><a name="_ftnref1" href="https://instytutobywatelski.pl/analizy/218-postpandemiczne-wyzwania-gospodarcze-dla-polski#_ftn1"><strong>[1]</strong></a><strong>, otwiera się nowy rozdział – Europejski Zielony Ład, Fundusz Odbudowy, wspólny europejski dług – wszystkie one będą kształtować Unię inną od tej, którą znamy. Dla Polski również otwiera się nowy rozdział. Pełen szans, ale i wyzwań. W ciągu minionych dekad Polska wykorzystała wiele atutów. Nie bez powodu nasz kraj w opracowaniach jest wymieniany jako przykład jednej z najbardziej udanych transformacji po roku 1989. Jednakże po latach wyjątkowej koniunktury na horyzoncie rysują się coraz liczniejsze wyzwania. Najważniejsze spośród nich to naszym zdaniem:</strong></p>
<ul>
<li><strong>rosnąca rola państwa w gospodarce;</strong></li>
<li><strong>dekarbonizacja gospodarki;</strong></li>
<li><strong>pogarszająca się struktura demograficzna;</strong></li>
<li><strong>niski poziom uczestnictwa w rynku pracy.</strong></li>
</ul>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Przewodnia rola państwa</strong></p>
<p>Trzydzieści lat temu dzięki odważnym reformom rynkowym Polska weszła na drogę wolnorynkowej transformacji. Dzięki wspólnemu wysiłkowi tak przedsiębiorców, jak i pracowników odnieśliśmy jako społeczeństwo wielki sukces, a nasz kraj przywoływany jest w międzynarodowych opracowaniach jako modelowy przykład udanej transformacji. Po latach możemy naturalnie dyskutować nad tym, czy owoce tego sukcesu są sprawiedliwie dzielone, ale nie możemy nie zauważyć, że Polska trafiła do grona najbogatszych państw świata, skokowo nadrabiając dystans dzielący nas od państw „bogatego Zachodu”.</p>
<p>Ostatnie pięć lat to jednak proces zawracania z wolnorynkowej ścieżki i stopniowego powrotu do ręcznego sterowania procesami gospodarczymi. Państwo PiS postanowiło wejść w nowe obszary, coraz częściej zacierając granicę między tym, co prywatne, a tym, co państwowe. Wszyscy zwrócili uwagę na przejęcie przez Orlen grupy medialnej Polska Press, a wcześniej Ruchu, ale apetyt rządzących jest znacznie, znacznie większy. To już nie tylko spółki energetyczne, koncerny paliwowe czy kopalnie, które na podstawie mglistych kryteriów uznawane są za sektory strategiczne. Trwa renacjonalizacja sektora bankowego – już teraz „państwowe” banki kontrolują ponad 30% aktywów tego sektora. Dwa z trzech największych banków są zarządzane lub współzarządzane przez polityków partii rządzącej. Prezesem Pekao jest przecież niedawny wiceminister finansów, a członkiem Zarządu PKO Maks Kraczkowski, który na to nie najgorzej płatne stanowisko (2,6 mln złotych w roku 2019) trafił z poselskich ław PiS. Także w zarządzie PZU, zdecydowanie największego polskiego ubezpieczyciela, posady z milionowymi wynagrodzeniami znaleźli między innymi urzędnicy kancelarii prezydenta czy były szef CBA.</p>
<p>Ale to już nie tylko banki i wielkie koncerny energetyczne stają się politycznym łupem. Atrakcyjny dla Zjednoczonej Prawicy wydaje się także sektor spożywczy (plany budowy Polskiego Holdingu Spożywczego), a nawet… budowlany. Rząd podjął decyzję o dokapitalizowaniu PKP Polskie Linie Kolejowe kwotą 850 mln złotych celem inwestycji kapitałowych w jej spółki zależne, a w rządowym dokumencie wprost mowa o tym, że PKP PLK ma stać się dominującym graczem na rynku infrastruktury robót budowlanych. Takie dokapitalizowanie pozwala oferować niższe ceny w przetargach, wygrywać je i tym samym eliminować pozbawionych wsparcia państwa prywatnych konkurentów. Zadajmy zatem pytanie: czy nawet tory musi w Polsce budować spółka państwowa? Przykład PKP PLK jest symptomatyczny. Osłabione pandemią i wprowadzonymi przez rząd restrykcjami firmy prywatne stają się potencjalnie łatwym celem dla firm kontrolowanych przez polityków, których dostęp do kapitału jest niemal nieograniczony. W ten sposób państwo wchodzi w kolejne obszary gospodarki, eliminując podmioty prywatne.</p>
<p>Dlaczego jest to zjawisko niebezpieczne? Spółki kontrolowane przez Skarb Państwa realizują wątpliwe inwestycje, finansują przyjaciół władzy (Rydzyk + tzw. „niezależne” media) oraz prowadzą kumoterską politykę kadrową. Symbioza między politykami Zjednoczonej Prawicy a państwowymi spółkami i prawicowymi mediami zaczyna coraz bardziej przypominać model węgierski. Trwająca oligarchizacja gospodarki ma wiele negatywnych następstw. Poza patologiami wymienionymi powyżej rośnie również wianuszek firm prywatnych, których los uzależniony jest od spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa. Agencje marketingowe, domy mediowe, dzienniki, ale także – jak widać – podwykonawcy budowlani – wszyscy w mniejszym lub większym stopniu stają się zakładnikami polityków Zjednoczonej Prawicy. W takim układzie zależności jak ryby w wodzie poruszają się byli politycy, różnej barwy „macherzy”, rzekomo świadczący usługi PR-owe, a w rzeczywistości będący niezarejestrowanymi lobbystami. Czas z tym skończyć. Czas na debatę o tym, które sektory gospodarki są naprawdę strategiczne. Czy sprzedaż hot dogów na stacji benzynowej to obszar strategiczny z punktu widzenia państwa? Z drugiej strony: dlaczego PKN Orlen dążąc do dominacji na rynku, gotów jest oddać elementy infrastruktury, które akurat można nazwać strategicznymi, jak choćby część infrastruktury magazynowej?</p>
<p>Efektywną gospodarkę można budować przy minimalnym udziale kapitału publicznego. Stany Zjednoczone – wciąż największa gospodarka na świecie – zostawiają produkcję najnowocześniejszych myśliwców, ba, nawet zdobywanie kosmosu – spółkom prywatnym. Tymczasem polski rząd planuje wielomiliardowe inwestycje w projekty z góry skazane na klęskę, jak choćby nieszczęsny samochód elektryczny Izera. Czy tego typu inwestycje kapitałowe to najlepszy sposób spożytkowania ograniczonych przecież zasobów państwa, czyli nas wszystkich? Przy chronicznie niedofinansowanej ochronie zdrowia, przy pensjach nauczycieli na poziomie trzech tysięcy złotych?</p>
<p><strong>Dekarbonizacja gospodarki</strong></p>
<p>Grudniowy szczyt Unii Europejskiej przyniósł decyzję o podwyższeniu poziomu redukcji emisji gazów cieplarnianych do roku 2030 do 55 proc. (z 40 proc.) względem poziomu z roku 1990. Była to odważna decyzja, istotnie podnosząca zobowiązanie klimatyczne. Bez wątpienia jest to wielka szansa na przyspieszenie strukturalnych zmian niezbędnych do osiągnięcia neutralności klimatycznej w roku 2050. To dobra wiadomość dla nas i dla przyszłych pokoleń Polaków. Jednocześnie jednak dla polskiej gospodarki będzie to potężne wyzwanie. Wyzwanie, które należy przekuć w szansę.</p>
<p>Obecnie hurtowe ceny energii w Polsce są najwyższe w całej Unii Europejskiej. Za to, że za prąd wciąż płacimy mniej niż niektórzy nasi sąsiedzi, odpowiadają niższe podatki, przy czym obserwując rosnący poziom zadłużenia Polski, można się obawiać, czy i tu rząd nie zechce poszukać dodatkowych przychodów. Dlaczego koszt wytworzenia energii w Polsce jest tak wysoki? Winna jest przede wszystkim struktura produkcji. Pięciokrotny wzrost cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla od roku 2017 sprawia, że energia wytwarzana w naszych opalanych węglem elektrowniach jest koszmarnie droga. Za lata zaniedbań, braku woli i odwagi przy podejmowaniu decyzji zarówno w odniesieniu do kopalń, jak i odnawialnych źródeł energii przyjdzie teraz zapłacić nam wszystkim. Zapłacą także firmy, dla których rosnące ceny energii oznaczają spadek międzynarodowej konkurencyjności. Niestety struktura polskiego przemysłu cechuje się wyjątkowo wysoką energochłonnością z relatywnie wysokim udziałem takich sektorów, jak produkcja cementu, hutnictwo, odlewnictwo czy produkcja papieru.</p>
<p><strong>Wykres 1. Cena uprawnień do emisji 1 tony CO2 (w euro)<br />
</strong></p>
<p><img src="https://instytutobywatelski.pl/pliki/grafika/postpandemiczne_wykr_1.jpg" alt="" /></p>
<h6>Źródło: Bloomberg.</h6>
<p>Analitycy rynkowi oczekują dalszego wzrostu cen uprawień do emisji CO2 w nadchodzącej dekadzie nawet do 90 euro za tonę. Oznacza to jedno – za opieszałość władz w działaniach wobec sektora górniczego zapłacą wszystkie pozostałe gałęzie gospodarki.</p>
<p><strong>Barwy „jesieni życia” malują się właśnie teraz</strong></p>
<p>O pułapce demograficznej mówi się wiele od dłuższego czasu. Wszystko z uwagi na fakt, że problem starzenia się społeczeństwa dotyczy nie tylko Polaków, ale także wielu innych narodowości na świecie. Problem „starzejącej się Europy” to również jedno z większych wyzwań dla całej Unii Europejskiej. Według najnowszych prognoz Eurostatu<a name="_ftnref2" href="https://instytutobywatelski.pl/analizy/218-postpandemiczne-wyzwania-gospodarcze-dla-polski#_ftn2">[2]</a> liczba osób w wieku produkcyjnym będzie się stale zmniejszała na rzecz rosnącego udziału osób starszych wśród ogółu ludności. Odsetek osób w wieku 80 lat lub starszych w stosunku do liczby ludności w państwach członkowskich Unii Europejskiej wzrośnie w okresie od 2019 do 2100 roku dwa i pół raza, z 5,8 proc. do 14,6 proc. Warto dodać, że obecnie na każdą osobę w wieku 65 lat lub więcej przypadają, według średniej unijnej, ponad trzy osoby w wieku produkcyjnym, w 2100 roku będą to już zaledwie mniej niż dwie osoby. Brak zdecydowanych działań doprowadzi zatem do wielu problemów odnoszących się do zapewnienia odpowiedniej jakości usług publicznych, dostępu do opieki zdrowotnej, a przede wszystkim zapewnienia finansowania innych wydatków socjalnych związanych między innymi z wypłatą emerytur osobom starszym. Można wspomnieć o gigantycznych problemach związanych z zaspokojeniem potrzeb rynku pracy.</p>
<p>Wiele rządów na świecie podjęło radykalne kroki w celu ograniczenia negatywnych skutków kryzysu demograficznego. Obecnym wyzwaniem dla polityków w takich krajach, jak Niemcy jest doprowadzenie do zrównania wysokości świadczeń emerytalnych, które otrzymują kobiety, w stosunku do tych otrzymywanych przez mężczyzn. Przedmiotem debaty publicznej nie jest zatem sam fakt, że w wielu z tych państw zdecydowano się wydłużyć moment, w którym można przejść na emeryturę. Z uwagi na większą długość trwania życia kobiet podejmowane są również decyzje dotyczące zrównania wieku emerytalnego obu płci. Po objęciu władzy w Polsce przez obóz Zjednoczonej Prawicy podjęto natomiast bezprecedensowe kroki, które skazały Polaków na głodowe emerytury w przyszłości,  co odróżnia nas od wielu państw w Europie Zachodniej. Rządzący zapominają również o istotnych reformach instytucjonalnych, które mogłyby przeciwdziałać malejącej liczbie urodzeń oraz zabezpieczać potrzeby osób starszych, na przykład poprzez rozwijanie leczenia i opieki geriatrycznej. Jednorazowe transfery socjalne, popularnie nazywane „trzynastymi emeryturami”, zostały trafnie określone przez Pawła Wojciechowskiego, który przez wiele lat pełnił funkcję głównego ekonomisty w ZUS, jako działania rozmiękczające i stwarzające duże niebezpieczeństwo dla systemu emerytalnego w Polsce<a name="_ftnref3" href="https://instytutobywatelski.pl/analizy/218-postpandemiczne-wyzwania-gospodarcze-dla-polski#_ftn3">[3]</a>. Dla rządzących jest to element całościowej manipulacji związanej z budową iluzorycznego państwa dobrobytu poprzez zapewnienie świadczeń finansowych, podobnie jak „500 plus”, które również nie spełniło swojego głównego celu, jakim miało być zwiększenie liczby urodzeń w naszym państwie. Ta korzystna dla wyborczych sondaży retoryka populistów stała się znaczącym problemem dla partii opozycyjnych, które przy próbie podejmowania jakiejkolwiek debaty nad aktualną formą redystrybucji dóbr publicznych są skazane na krytykę ograniczającą się do prostego: „zobaczcie, to oni chcą wam zabrać…”.</p>
<p>Tymczasem w świetle aktualnych zobowiązań programowych należy zauważyć, że Platforma Obywatelska przedstawiła kilka ciekawych propozycji, które wychodzą naprzeciw wyzwaniom demograficznym oraz aktywizacji osób starszych na rynku pracy, które mogą prowadzić do zapewnienia lepszej przyszłości polskiemu społeczeństwu i do uniknięcia perspektywy otrzymywania głodowych emerytur. Jedną z nich jest zwolnienie emerytur z podatku PIT po ich uprzednim unettowieniu. Ponadto przedstawiciele Platformy Obywatelskiej przygotowali projekt ustawy, która zwalnia pracodawców i pracowników, którzy osiągnęli wiek emerytalny, a chcą dalej pracować, z obowiązku opłacania wszystkich składek na ubezpieczenie społeczne poza składką zdrowotną.</p>
<p>Kryzys demograficzny jest niczym bomba z opóźnionym zapłonem, a negatywne skutki jego oddziaływania jesteśmy w stanie zredukować pod warunkiem podjęcia zdecydowanych i odpowiedzialnych kroków przez rządzących. Tymczasem obóz Zjednoczonej Prawicy nie tylko odwrócił wzrok od problemów, ale również trwale przyczynia się do pogłębiania się tego niepokojącego zjawiska.</p>
<p><strong>Wykres 2. Struktura wiekowa ludności w podziale na główne grupy wiekowe, UE-27, lata 2019–2100 (% całkowitej liczby ludności)</strong></p>
<p><strong><img src="https://instytutobywatelski.pl/pliki/grafika/postpandemiczne_wykr_2.jpg" alt="" /></strong></p>
<h6>Źródło: Eurostat.</h6>
<p><strong>Wykres 3. Prognozowany całkowity współczynnik obciążenia demograficznego i współczynnik obciążenia demograficznego osobami starszymi, UE-27, lata 2019–2100 (%)</strong></p>
<p><strong><img src="https://instytutobywatelski.pl/pliki/grafika/postpandemiczne_wykr_3.jpg" alt="" width="947" height="936" /></strong></p>
<h6>Źródło: Eurostat.</h6>
<p><strong>Praca musi się opłacać</strong></p>
<p>Na uwagę natomiast zasługuje niewątpliwie program „Niższe podatki – wyższa płaca”, który Koalicja Obywatelska zaproponowała w ostatnich wyborach parlamentarnych. Rozwiązuje on problem relatywnie wysokiego opodatkowania i oskładkowania wynagrodzeń niższych niż średnia krajowa. Warto podkreślić, że dzisiaj należy ono do jednego z najwyższych wśród krajów OECD. Na ten program składają się dwa główne elementy:</p>
<ul>
<li>obniżenie podatków i składek – tak, żeby PIT, ZUS i składka na NFZ nie przekraczały łącznie 35% zarobków Polaków; dla porównania, obecna władza podbiła maksymalny poziom opodatkowania i ozusowania płac do ponad 50%; proponowana obniżka składek nie objęłaby składki na NFZ i składki emerytalnej, dzięki czemu nie zmniejszyłyby się nakłady ani na ochronę zdrowia, ani na przyszłe emerytury;</li>
<li>ponad połowa pracowników uzyskałaby inne, dodatkowe wsparcie – premię za aktywność; to szczególnie ważne dla osób o mniejszych dochodach; z tego wsparcia skorzysta każdy, kto pracuje na umowie o pracę i zarabia mniej niż dwukrotność płacy minimalnej; założenie jest takie, aby dochód netto tych osób, czyli wysokość wynagrodzenia na rękę, w praktyce pokrywał się z obecną płacą brutto; technicznie to dodatkowe wsparcie mogłoby przyjąć dwie formy: albo wypłaty ze strony państwa, albo malejącej wraz ze wzrostem wynagrodzenia kwoty wolnej, obejmującej nie tylko PIT, ale też część składek na ubezpieczenie społeczne.</li>
</ul>
<p>Wzrost wynagrodzeń jest konieczny, żeby ludzie pracujący mogli się bogacić, ale nie może obciążać tylko pracodawców, ponieważ przyniesie to skutek odwrotny do zamierzonego i doprowadzi do zmniejszenia zatrudnienia. Jest to tym istotniejsze, że ostatnie dane wskazują, że w Polsce spada liczba nowych miejsc pracy.</p>
<p>To tylko wybrane z wielu zagrożeń, które obecna władza całkowicie zignorowała.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Wykres 4</strong></p>
<p><strong><img src="https://instytutobywatelski.pl/pliki/grafika/postpandemiczne_wykr_4.jpg" alt="" /></strong></p>
<p><strong>Wykres 5. Obciążenie podatkowo-składkowe względem kosztu pracy według wysokości i źródła dochodu</strong></p>
<p><img src="https://instytutobywatelski.pl/pliki/grafika/postpandemiczne_wykr_5.jpg" alt="" /></p>
<h6>Źródło: P. Chrostek, J. Klejdysz, D. Korniluk, M. Skawiński, <em>Wybrane aspekty systemu podatkowo-składkowego na podstawie danych PIT i ZUS 2016</em>, MF Opracowania i Analizy, Ministerstwo Finansów, Warszawa 2019.</h6>
<h6><a href="https://www.gov.pl/web/finanse/wybrane-aspekty-systemu-podatkowo-skladkowego-na-podstawie-danych-pit-i-zus-2016">https://www.gov.pl/web/finanse/wybrane-aspekty-systemu-podatkowo-skladkowego-na-podstawie-danych-pit-i-zus-2016</a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/02/22/postpandemiczne-wyzwania-gospodarcze-dla-polski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Adam Szejnfeld &#8211; Deklaracja ideowa Platformy Obywatelskiej &#8211; Propozycja autorska</title>
		<link>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/01/23/adam-szejnfeld-deklaracja-ideowa-platformy-obywatelskiej-propozycja-autorska/</link>
		<comments>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/01/23/adam-szejnfeld-deklaracja-ideowa-platformy-obywatelskiej-propozycja-autorska/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Jan 2021 16:47:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobiety.szejnfeld.pl/?p=10180</guid>
		<description><![CDATA[Adam Szejnfeld
Deklaracja ideowa Platformy Obywatelskiej
(propozycja autorska)
 
 
1.     Platforma Obywatelska jest partią, której celem jest cywilizacyjny, społeczny i gospodarczy rozwój Rzeczypospolitej Polskiej, jako demokratycznego państwa prawnego.
2.     Platforma Obywatelska w swojej działalności dąży do:

utrwalania wartości poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności praw człowieka i obywatela, demokracji, praworządności, równości, w tym równouprawnienia kobiet i mężczyzn,
odbudowania, a następnie skutecznego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Adam Szejnfeld</strong></p>
<p><strong>Deklaracja ideowa Platformy Obywatelskiej</strong></p>
<p>(propozycja autorska)</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>1.     Platforma Obywatelska jest partią, której celem jest cywilizacyjny, społeczny i gospodarczy rozwój Rzeczypospolitej Polskiej, jako demokratycznego państwa prawnego.</p>
<p>2.     Platforma Obywatelska w swojej działalności dąży do:</p>
<ul>
<li>utrwalania wartości poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności praw człowieka i obywatela, demokracji, praworządności, równości, w tym równouprawnienia kobiet i mężczyzn,</li>
<li>odbudowania, a następnie skutecznego umacniania ciągłości demokratycznego państwa oraz siły jego instytucji publicznych m.in. poprzez faktyczny, a nie tylko formalny, rozdział państwa i kościoła, umacnianie apartyjnej, niezależnej i obiektywnej służby cywilnej w kraju, jak i za granicą, a przede wszystkim niezależności organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, w tym niezależności sądów i niezawisłości sędziów,</li>
<li>wzmocnienia samorządu terytorialnego oraz decentralizacji zadań publicznych,</li>
<li>rozwoju społeczeństwa obywatelskiego opartego na dialogu oraz zasadach wzajemnego szacunku, pluralizmu, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości i solidarności,</li>
<li>ochrony własności prywatnej oraz rozwoju społecznej gospodarki rynkowej,</li>
<li>zrównoważonego rozwoju poprzez zeroemisyjny przemysł i „zieloną” energetykę mające przywrócić nam wszystkim w Polsce, w Europie i na świecie czystą ziemię, wodę i powietrze.</li>
<li>rozwoju oświaty, szkolnictwa wyższego i nauki kształtujących niezależność intelektualną, zawodową i finansową swoich obywateli oraz ich konkurencyjność już nie tylko na lokalnym, ale i globalnym rynku pracy,</li>
<li>zrównania szans i poziomu życia ludzi w miastach i na wsi tak, aby miejsce urodzenia, kształcenia i pracy nie decydowało o losie i przyszłym życiu obywateli.</li>
</ul>
<p>3.     Platforma korzystając z praw przewidzianych Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, prawa międzynarodowego oraz opierając się na przepisach powszechnie obowiązujących realizuje swoje cele i zadania, m.in. poprzez udział w życiu publicznym i politycznym państwa i społeczeństwa, w tym uczestniczenie w wyborach wszystkich szczebli, wysuwanie kandydatów do organów władzy publicznej oraz współpracę i współdziałanie z instytucjami i organizacjami, z którymi łączą ją zbieżne cele oraz wartości cywilizacji euroatlantyckiej.</p>
<p><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2021/01/PE-1321.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-10181" title="PE (132)" src="http://kobiety.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2021/01/PE-1321-300x208.jpg" alt="" width="300" height="208" /></a></p>
<p>Adam Szejnfeld</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobiety.szejnfeld.pl/2021/01/23/adam-szejnfeld-deklaracja-ideowa-platformy-obywatelskiej-propozycja-autorska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
